Tym razem będzie krótko o wielkie śląskiej love Dagi i Marcina. Historia była mega szybka bo widzieli mnie kiedyś szpiegującego szalonych Mocków i chcieli żebym na Ich w podobny sposób poszpiegował kiedy Oni będą sobie ślubować. No i tak też się stało w upalny sierpniowy dzionek ;)
Rozpoczęło się dla mnie dość nietypowo bo od początku mszy świętej. Pierwszy raz się zobaczyliśmy i od razu kontakt jakbyśmy się znali od lat.. uwielbiam „pracować” z takimi ludźmi! Daga prześliczna niewiasta natomiast Marcin to śląski łamacz serc! Dość śmiechowe było to, że żeby się wszystko rozpoczęło zareagować musiał ksiądz :D Był dość zaskoczony sytuacją na szczęście wszystko zostało przyjęte z jednym wielkim uśmieszkiem z Jego strony ;) Sama msza przebiegła bez większych zakłóceń. Młodzi założyli dobre obrączki… Nikt nie pomylił imion… Nawet Daga nie powiedziała „że go nie dopuści aż do śmierci” – ideał :D Chwilę później już pędziliśmy do Taaaaakiej Ryby na gorącą bibę! Działo się mocno pozytywnie i sporo z tego co wiem do samego rana! Zapraszam gorąco!

Komantarze
Twój Komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

CLOSE MENU