Tym razem będzie mało tekstu, a więcej obrazków. Od dawien dawna brzuszki lubię fotografować. Zdecydowanie przypomina mi się wtedy oczekiwanie na moich Chłopaków, podgryzanie kiełbachy i ogórków w środku nocy przez małżonkę ( wiem wiem śpie na balkonie… ). Czas genialny. Kilka klatek także z tego co się dzieje później… Zapraszam!

Komantarze
Twój Komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

CLOSE MENU