Kilka miesięcy temu spędziłem z nim 2 godziny. Dwie przeszybkie godziny, po których wiedziałem co mnie czeka w dzień ich ślubu. Mocno pozytywne szaleństwo :) Malwinka i Tomek to dwa straszliwie przerażająco niesamowicie mocno zakochane w sobie pozytywne Krejzole. Ostatnie dni przed ich ślubem dla mnie były jednym wielkim śledzeniem prognoz pogody, które były niezbyt pocieszające… Tak też było do ostatnich godzin piątkowych. Jak wstałem rano lekko się zdziwiłem, bo lampka z nieba świeciła przecudna. Zapewne też dzięki temu wielki uśmieszek nie schodził z buźki prześlicznej Panny Młodej ;) Same przygotowania rozpoczęły mi się od wizyty w salonie fryzjerskim gdzie ciągle miałem uczucie, że ‚przypadkiem’ dostanę suszarką po łbie ;D Krótko mówiąc kochana Pani Fryzjerka nie skakała z radości na mój widok, ale koniec końców był wielki sukces bo przeżyły Jej nerwy i moja głowa :D Następnie był przerażający dla Malwinki mejkap gdzie Pani Kosmetyczka spodziewała się, że będę skakał po stołach, krzesłach, sufitach i z balkonu :D Jednak jak wiadomo, mój brzucholek skutecznie uniemożliwia mi jakiekolwiek podskoki… no chyba, że skacze po pizzę ;D Następnie popędziliśmy do rodzinnego domu Malwinki gdzie leciały mocno regionalne bity, tysiące balonów się pompowały a głos brata Młodej się pod wpływem helu jakoś lekko ‚skurczył’ :D Mocno wesołe chwile ;) Emocje sięgnęły zenitu kiedy przystojny brunet wysiadł z Dzaguara i popędził po swoją Piekność. Jak się tylko zobaczyli to mieli… maślany oczy to za mało powiedziane ;) Tak w skrócie to dwa straszliwe Zakochańce… aż miło paczeć! :) Ceremonia odbyła się w pięknym Krasnystawskim kościele św. Franciszka. Weselne harce odbyły się restauracji Wiktoria. Działo się na prawdę sporo… były ludowe zespoły z regionu Krasnegostawu, z regionu Meksyku ale największym hitem był występ zespołu rodzinnego Pana Młodego, który z wdziękiem Elvisa Presleya śpiewał specjalnie dla swojej ‚nowej’ Żony. Bisów było sporo ale dziwić się nie ma co. Teraz mocno czekam na sesję, która MA się odbyć w miejscu pięknym wyjątkowym, a Tomek doskonale o tym wie i bardzo się cieszy na myśl o niej :D Koniec końców… wielkie gratki lecą dla Was moje Wariatki! Obyście tylko się co raz częściej kłócili… już Wy wiecie po co :D Teraz zapraszam na zdjęcia…

Prezentacja… w niej ‚kilka’ zdjęć + muzyka Poluzjantów, Pana Młodego oraz Ziemio-Wiatro-Ognia :)

Na sam koniec pokazuje to co dla mnie jest najważniejsze… czyli reakcja Młodych na zdjęcia :)

Komantarze

Lubie tu wracac ;)

bez komentarz tylko M A G N I FI Q U A:)

Cudowne chwile, cudowne zdjecia :* Dzie-ku-je-my ! [cdn ;) ]

Twój Komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

CLOSE MENU