Pochodzą z nad morza. Okupują stolycę. Zdobyli Kraków. Martyna i Piter i Ich narzeczeńskokrakowskie pląse. Niedość, że wyglądają jak miliony dolarów to jeszcze sprawiają, że po 5 minutach razem czujesz się jakbyś znaj Ich całe życie. Chemia po płynęła od razu co myślę widać na zdjęciach.

Najpierw była najcudniej pachnąca w całym Krakowie Esze knajpa a później zdobywanie Kazika oraz postklerowych Mogilan. Za kilka chwile powiedzą sobie wielkie YES! i powiem szczerze, że już się nie mogę doczekać. Po pierwsze wycieczki nad morze ( mimo, że trasa przeraża ) a po drugie atmosfery bo z tego co opowiadali szykuje się impreza chodzących diabełków! Do tego miejsce będzie piękne… i morze blisko i w ogóle dawać tą sobotę tę!

Koniec gadania… zapraszam na kilka klatek Martynki ( ochrzczonej prze ze mnie rodzimą Sofią Vergarą ) oraz Pitera ( Bond z brodą! ).

Komantarze
Twój Komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

CLOSE MENU