Właśnie to powtarzałem ciągle Madzi (muszącejwszystkomiećdopięte ) i Bartkowi ( madzięciągleuspokajającego ) w trakcie tego dla nich wielkiego dnia! Madzieńka miała lekkiego stresa przed ślubem i odrobinkę w trakcie ale kiedy się oddała frywolnym tańcom ślubnym wszystko minęło.

Zaczęło się od justblushowego makijażu chwilę po wschodzie słońca ( przynajmniej dla mnie :D ). Justyna jak zawsze poczyniła cuda ale tym razem były absolutnie spektakularne.. z szarej myszki wyszła przeDżaga!

Chwilę później pofrunąłem do hotelu artis gdzie zbierał się przystojniak Bartosz. Pomagał mu w tym prawdziwy przyjaciel Maciej, który także dbał o to by nikt nie chodził spragniony i ognistego szkockiego trunku dolewki serwował :D

Chwilę później już się zobaczyli… oczy zaiskrzyły i w dobrych humorach pobłogosławieni popędzili na ceremonię gdzie z wieszakami buźkach wymienili się obrączkami. Radość rosła dalej i stwierdzili chwilę po tym, że sobie by potanćzyli! Wybrali Artis a przygrywał im Zespół Tango. Dla mnie dość fajne zestawienie bo 10 lat temu sam takie miałem na swoim ślubie. Szaleństwo ;)

Weselna biba to gorące tańce, krejzi zabawa oczepinowa z ostrym przebieraniem się jednego z gości ( miszcz! ) oraz oglądaniem tego jednego małego Króla Parkietu! Zapraszam teraz na kilka klatek z tego dnia!

Madziu & Bartoszuuuuu… ściskam przemocno Gwiazdeczki Wy moje :D

Komantarze
Twój Komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

CLOSE MENU