Z sesjami po ślubnymi sprawa wygląda tak, że można je robić w miejscach tych ładnych… tych ładniejszych… na Fuertaventurze :D Miejsce absolutnie bajeczne do zdjęć. Położona tak, że światło cudnie zdobi wybrzeże o wschodzie i o zachodzie… totalne marzenie każdego fotografa. Tym razem co prawda byłem jako pomagier ale nie główny fotograf, bo był nim Kamil ze studia FotoGT ale mimo wszystko udało mi się kilka klatek ustrzelić ;) Aktorami sesji była mocno wesoła zamojska parka Madzia i Karol. Osóbki mega pozytywne i jesce trzeba wspomnieć o tym, że ‚niewinność’ urody była absolutnie przeromantyczna… Wystarczyło, że Panna Młoda przymknęła oczka do zdjęcia i przenosiliśmy się na plan Przeminęło z wiatrem ;) Rozpoczęło się wszystko na plaży zmieniającej się jak zdanie mojej Żony ( nie bij kochanie! ) czyli codziennie. W południe wyglądała mniej więcej tak… plaża – jeziorko utworzone z wody z oceanu – plaża ocean. Natomiast z rana była wielka plaża z kałużami i ocean. Nazywała się Sotavento i każdy kto planuje wyjazd na fuerte zdecydowanie powinien tam przynajmniej raz poplażować. Kolejnym miejscem sesji był widok na przedziką plażę Cofete. Strasznie żałuję, że nie mieliśmy więcej czasu na to żeby zobaczyć ją z bliska ale dzięki temu jest powód żeby tam wrócić. Wszystko kończyliśmy niebiańskimi gwiezdnymi zdjęciami, które były wisienką na torcie do całej sesji. Tutaj chciałem wielką dziękówkę puścić do Kamila, że mi pozwolił być na tej sesji bo wiedział z czym to się wiąże oraz ‚Młodziakom’ za to, że wytrzymali z nami :D Teraz zapraszam na zdjęcia ;)

Na koniec jeszcze kilka zdjęć z backstage’a ;)

Komantarze

PIĘKNA MŁODA PARA !

Bajeczne miejsce na foty ! Świetna sesyjka !

Twój Komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

CLOSE MENU