Rozpocznę wielkim uśmiechem. Nawet jeszcze większym. Jeeeeszcze większym :D Wszystko to za sprawą parki, którą jakbym chciał dokładniej opisać to musiałbym napisać kilka tomów knig mimo, że widziałem ich tylko kilka godzin. Mowa o Oldze i Kondziu. Parka z Jaworzna, która ma milion pińcset pomysłów na sekundę i wszystkie krejzolskie! Swój pierwszy cywilny ślub zorganizowali w kilka dni, swój drugi ślub przeżyli mocno po swojemu. To jedna z tych par, przy których nuda to pojęcie abstrakcyjne ;) Sesja z kamerzystami, którą sobie zrobili w Ikei wyszła im mocno genialnie! Co prawda sesję foto po ślubie mieli ale chcieli spróbować ‚jak to będzie ze mną’ ;D Miejscem był opuszczony stary ośrodek wypoczynkowy Kozubnik w Porąbce. Przyznać trzeba, że miejsce na pierwszy rzut oka nie robiło wielkiego wrażenia ale po chwili chodzenia po tych ruinach patrzyło się na te obiekty całkiem inaczej. Ostre biby tu musiały odchodzić! Olga przed samą sesją zapytała się mnie jakie gadżety mają ze sobą wziąść… odpowiedziałem to co zawsze odpowiadam ‚im więcej tym lepiej’! Tym razem przeszło to moje oczekiwania ;D Strój batmana? JEST! Strój konia? JEST! Strój Pszczółki Mai? JEST! Strzelające confetti? JEST! …hehe ;D Pełne szaleństwo! Mam nadzieję, że z Wariatkami jeszcze uda się spotkać ;> Tymczasem zapraszam na kilka klatek z tego dnia…

Na koniec z tą Pszczółkiem Majem :D

Komantarze

Andrzejku sesja jest boska!!uśmiałam się do łez!!!

Az milo popatrzec ;) Sliku, zaczynasz przechodzic sam siebie! ;D

Czy to normalne, że po wczorajszym dniu poziom endorfin mam przekroczony fafnastokrotnie?! Mam zamiar się rozpisać, bom dziś wylewna. A co! Zadaję sobie pytanie, jak to możliwe, że szukając fotografa ślubnego nie trafiłam na naszego Quinn of Pszczołas? Nie wiem, bo przeczytałam w tym celu cały internet jak Chuck Norris. Dwa razy. Mocno po wielkim dniu trafiłam na stronę. Zobaczyłam pracę chłopaków. Motyle w brzuchu, kłucie w boku, bezsenność… Może klasyczna niestrawność, ale pomyślałam zadzwonię, napiszę, nic mnie to nie kosztuje. Po pierwszej rozmowie wiedziałam, no wiedziałam, że to ON! Perfidnymi i ochydnymi kobiecymi sztuczkami namówiłam mężulka na sesyję ;) i tak spotkaliśmy się wczoraj i nie wiem czy bardziej nawiedzone jest miejsce czy my :) Serducho chce wyskoczyć z klaty jak to oglądam ! Spośród kliku tysięcy słów w słowniku języka polskiego wybraliśmy jedno: DZIĘKUJEMY!!! Jesteś WIELKI! ( Duchem oczywiście, bo ciałem to młody Adonis :))

Twój Komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

CLOSE MENU