To jest historia o ludziach, których uwielbiać się nie da. Ale tak na poważnie. Bije z nich ciepło, radość, empatia i wielkie Lowe do siebie a takie coś się ogląda genialnie. W covidowych czasach jak wiadomo, umawianie się na sesje jest dość ciężkie i przekładańce są czymś absolutnie normalnym. Tutaj mam wrażenie, że po raz pińcesetne przełożenie sesji czy ślubu było jakoś tam zaplanowane przez siły wyższe.

Na narzeczeńskiej spodziewaliśmy się potopów a dostaliśmy ultra śmiechową atmosferę po tęcza i niesamowitym zachodem słońca. Idąc tym tokiem myślenia łatwo się domyśleć, że w dzień przełożonego ślubu niebo zaplonelo po raz kolejny. Sesja poślubna oczywiście umawiana kilka razy odbyla się w dzień kiedy przez cały tydzień nad krakowskim niebem słońce nie dawało znaku życia… aż do Ich przyjazdu. Coś w tym musi być!

Ich ślub był jednym wielkim uśmiechem. Dosłownie. Od początku do końca czuło się, że wyglada to tak jak wyglądać powinno. Wszyscy przyszli celebrować tych Krejzoli i to było cudowne.

Zdjęcia lepiej to wszystko opiszą. Ale muszę wspomnieć o genialnej ekipie z którą pracowałem.

Koordynacja & Florystyka: InLove

Film: sowamedia

DJ: Wanilla Band

Komantarze

Piękna sesja weselna. Przewijając Wasze zdjęcia to jak za pomocą obrazków czytać przepiękną historię. Organizacja wesel lub praca podczas takiego wydarzenia to dokładanie swojej cegiełki do historii dwojga ludzi, nie ma nic lepszego! Pozdrawiam serdecznie :)

Twój Komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

CLOSE MENU