Tym razem historia zza oceanu. Dokładniej mówiąc spod Nju Jorku. Jeszcze dokładniej mówiąc z Nju Brytyn! Miejsce niby amerykańskie ale na każdym kroku czuć polskość. To właśnie tutaj studiowała Ola.. i to właśnie w tutejszym collegu w bibliotece zakochała się po uszy w diabelsko przystojonym kawalerze o imieniu Lucian! Jak się później okazało chodził tam żeby udawać że się uczy :D Takie smaczki tylko świadek mógł przytoczyć :D

Oboje są typami osób, które widzisz tak na prawdę po raz pierwszy w dzień ślubu ale czujesz jakbyś był z nimi na milionie imprez i znacie się jak łyse konie. Ona delikatna i spokojna.. On istny włoski stalion! Para doskonała ;)

Przed ślubem stresu nie doznali. W dzień ślubu nie inaczej… Wszystko od początku do końca było jedną wielką przyjemnością. Na pewno spora w tym zasługa przyjaciół, których mają przekochanych. Dziewczyny dbały żeby makijaż i wszystko czego Ola potrzebowała było na już! Natomiast panowie dbali doskonale co by szklanka z magicznymi trunkami Luciana nigdy nie była pusta! Przekochani :D

Po raz pierwszy zobaczyli się pod ołtarzem… Kiedy tylko Lucian zobaczył swoją Wybrankę prowadzoną przez Tatę w oczach mu pojawiło się tsunami. Wspierała go dzielnie w tej chwili przesłodkiego wzruszenia Babcia. Kiedy już byli razem… zostali pobłogosławieni przez sympatycznego księdza i wymienili się obrączkami. Do tego przysięgli sobie miłość na wieki! Chwilę później milion życzeń i szybka sesja z drużkami i druchami. Każda minuta z nimi to dziesiątki śmieszków i żartów. Sama przyjemność!

Chwilę później w gwiazdorski sposób wbili na salę żeby najpierw zatańczyć swój pierwszy taniec a następnie taniec z rodzicami. Wzruszające!

Później to już tylko dzika biba! Ola w międzyczasie wspominała mi, że się troszkę obawia jaka będzie impreza.. ale szybko Jej oczekiwania Ją przerosły! Było szaleństwo! Koniec końców genialnie wspomnienia i piękny dzień! Teraz zapraszam na kilka zdjęć..

Komantarze

Świetny ślub! Bardzo dużo emocji!

Oj, ja też w tym kościele na ślubie byłam :)
A wesele widać że w polskim a nie amerykańskim stylu było. Cudne fotki jak zawsze, nic dodać i nic ująć.

Twój Komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

CLOSE MENU