Prawda jest taka, że w tej chwili mieliśmy być razem z ‚Rzetemami’, czyli Malwinką i Tomkiem, w Paryżu. Planowo mieli się na mnie denerwować, że 17 godzina robienia zdjęć to już przesada i aż tak wielki worków pod oczami nie da się usunąć nawet w photoshopie. Czekaliśmy na ten weekend dwa miesiące i… przyszła mgła. To ‚prawie’ jak wygrana w lotka ;) Musiała przyjść akurat teraz jak mieliśmy polecieć. Trudno… Pari Pari przełożony na wiosnę i nowe odliczanie włączone. Mimo wszystko nie podarowałem im weekendu i w niedzielę, jak już mgła sobie podarowała, popędziliśmy na Słowację. Pogoda żenial! Humory żenial! (nie)Młodzi żenial! Totalnie niespodziewanie wyszedł totalnie totalny dzień ;) Malwinka i Tomek zapraszają!

W trakcie sesji spotkaliśmy wesołych Słowaków, którzy nas ponagrywali z nieba… dosłownie ;)))

Komantarze

Tak, miala byc la Tour Eiffel, ale Pani Mgla chciala inaczej ;) Co sie odwlecze, to nie uciecze – Paris zaatakujemy wiosna. Jak juz wiedzielismy, ze czas zmienic stery, w mgnieniu oka nastapilo przepakowanie walizek i obranie zupelnie nieplanowanego kierunku. Po malutkiej wyliczance – Sliczek Petliczek – padlo na Slowacje. Cudowny czas spedzony w cudownym towarzystwie i w cudownym miejscu. To juz kolejny raz, kolejna sesja z Toba Andrew i za kazdym razem efekty sa zapierajace dech w piersiach. To jest niesamowite, ze ktos tak zupelnie obcy, moze w przecigu kilku chwil stac sie kims tak bliskim. Andrew, to nie tylko fotograf, ktory dba o swojego klienta, to chodzaca bomba energetyczna, ktorej zadna mgla, zadna skrecona kostka :p, zadna bezssenna noc czy tez najazd zamojskich rodakow nie jest w stanie powstrzymac od fotograficznej pasji. Dziekujemy, ze te male radosci ;) Jestes Zenial! ;)

Twój Komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

CLOSE MENU