Zawsze kiedy przychodzi mi fotografować innych fotografów to powiem szczerze, że spinka jest mocno spora. Tym razem było ciut inaczej. Wszystko za sprawą… modeli :) Marta i Tomek.. na co dzień sekcja specjalna ( mocno dobre zdjęcia! ) to ludzie absolutnie przegenialni. Absolutnie. Totalnie. Bez dwóch zdań. Pierwsze nasze spotkanie miało miejsce na ich sesji narzeczeńskiej i generalnie już wtedy miałem wrażenie jakbym znał ich od nie wiem kiedy. Są ludkami tryskającymi mega pozytywną energią i rzucają bananami dookoła siebie bez przerwy! Jako, że ślub organizowali mocno po swojemu, to sami dbali o wszystkie osobiście. Przez to ‘zabawy’ wedding plannerskiej było mocno sporo, a poskutkowało to przyjęciem rodziców, przez Tomka, tuż przed błogosławieństwem w mocno wyjściowym stroju slipeczkowym :D Cały Tomeczek :D
Całość przebiegała mocno śmiechowo. Genialny ogórkowaty wesoły autobusik dzielnie ( chociaż z bólami przy zmianach biegów ) dowiózł gości pod kościół, w którym właśnie skończyło się zebranie okolicznego kółka różańcowego ;D Ceremonia odbyła się… prawie bez zakłóceń. Jedynymi dla mnie przeszkodami w normalnym funkcjonowaniu w kościele był Pan Młody, który co chwile robił jakieś wesołe akcje i ciężko było wytrzymać żeby śmiechem nie wybuchnąć. Kulminacyjnym punktem było założenie w mocno seksi sposób nóżki na nożkę przez Tomka… miszcz nad miszcze ;D Ceremonia odbyła się w Restauracji Impresja i trzeba przyznać, że miejsce mega ciekawe… tam rozpalał parkiet szalony DJ Irek. Bawili się wszyscy mega, a genialne przerywniki w postaci zabaw były tylko wisienkami na torcie. W konkursie jaka to melodia można było się dowiedzieć wielu rzeczy… np Stalowy Sylwek tak na prawdę nie grał w filmie ‘Rocky’ tylko ‘Rogi’. Albo meega znana melodia z Mission Impossible to tak na prawdę Primo melodia znana z ‘Kuchennych Rewolucji’! :D
Wiedza bezcenna ;D Na mega wyróżnienie zasługuje jeszcze występ… występ muzyczny Tomka. Pan Młody napisał piękną pieśń dla swojej cudnej Małżonki. Był bardzo osobisty i bardzo… porządkowy. Koleś zaśpiewał o rządzy sprzątania ;D Koniec końców… to zdecydowanie jeden z moich ulubionych ślubów ever! Niedługo sesja… i wstępnie już powiem, że inspiracje jakie mamy są lekko mówiąc śmieeeechowe :D

Fotograf: Słodko Gorzko
Kościół: Kościół NMP w Gliwicach
Przyjęcie: Restauracja Impresja
Florystka: Pani Kwiatkowska
DJ: DJ Irek

blog_ss

Klasycznie prezentacja ;))

A teraz koleja na moje ulubione klatki z tego dnia…

Komantarze
Twój Komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

CLOSE MENU