Teraz będzie o wyjątkowej sesje robionej przy okazji wyjątkowej imprezy. Wszystko rozpoczęło się od PrzePani Barbary Godziszewskiej z firmy ‘Powiedz Tak’. Po raz kolejny postanowiła potelepać zamojską ziemią i stworzyć bardzo fajną imprezę. Jako, że jest florystką z pasji i ‘papieru’ to impreza miała mocno kwiecistą tematykę. Finał imprezy odbył się w zamojskim Browarze i brało w nim udział mnóstwo genialnych osób. W momencie organizacji całego przedsięwzięcia padł pomysł żeby powstały sesje fotograficzne w florystycznych stylizacjach. Stworzyć je miało 5 fotografów z cudnego miasta Zamość ;) Plan był taki, żeby każdy z nas fotografów czyli: Artur Gleń, Kamil Gil, Sławek Nadra, Grzegorz Wasylko oraz ja, zrobił sesje o tej samej tematyce ale w totalnie innym stylu nie sugerując się swoimi pracami. Także wszyscy zobaczyliśmy swoje dzieła dosłownie na chwilę przed premierą.
Ja moją sesję postanowiłem zrobić w miejscu, w którym modelka będzie się bardzo mocno wyróżniała mimo kwiecistej stylizacji. Miejscu wszystkim zamościanom dobrze znane i wyjątkowe. Otóż w Zamojskim Zoo, a tam dokładnie mówiąc w motylarni. Motylarnia to niesamowita i wyjątkowa przestrzeń, a do tego jest to miejsce, w którym dość ciężko robiło się zdjęcia ze względu na warunki jakie tam panują. Mimo wszystko ekipa, z którą pracowałem przy tym projekcie była totalnie genialna. Całe przygotowania rozpoczęły się w salonie fryzur Moniki Masilonis. Osoby genialnej i mega kreatywnej jeśli chodzi o pomysły co można zrobić z włosami by wyglądały wyjątkowo. Najpierw był genialny ( powiem po męsku :D ) zaczes po jednej stronie głowy co robiło miejsce dla początku kwiecistej stylizacji, natomiast druga to lokowany zaczes w jedną stronę tak by podkreślić makijaż. Za make up odpowiedzialna była siostra Moniki, Ewa Mazur. Współpracowałem z Ewą nie raz przy okazji ślubów ale nigdy przy okazji sesji no i powiem szczerze, że mocno ciekaw byłem co tym razem zmajstruje tymi pędzelkami i tuszami. Wyszło genialnie. Tęczowe oczy w połączeniu z zielonymi ustami wyszły mega. Największe wrażenie robiły stylizacje z kwiatów tworzone przez Basię. To już nie była moja pierwsza z tą osóbką współpraca i byłem więcej niż pewny, że będzie to genialnie wyglądało. Nie myliłem się… kreatywność, wielka wiedza na temat kwiatów i jak je łączyć oraz ogromna dbałość o każdy najmniejszy nawet detal spowodowały, że te florystyczne kreacje wyglądały na modelce genialnie. Basi pomagała Jej przesympatyczna pomocnica, kochana Ania Tyszka. Teraz będzie o modelce. Osóbka, z którą ostatnio pracowałem na prawdę sporo bo i ‘pracuje’ się z Nią genialnie. Ta osóbka to Monika Budzyńska. Od początku miała na sobie rzeczy mało wygodne ale ani razu nie marudziła. Leżała w pozycjach delikatnie mówiąc nie wygodnych i ani przez sekundę nie dała do zrozumienia, że ma mnie dość ( dopiero pod koniec :D ). Oczywiście nie mogę przy tej okazji nie wspomnieć o moim genialnym światliku, bez którego nie miałbym takiego światła… przekochana Guta Tylska! Dzięki Bejbe! Jeszcze mega dla mnie ważną sprawa był Michał z ArtsFrame. Jest to osobnik, do którego zadzwoniłem na godzinę, przed rozpoczęciem się sesji z zapytaniem czy nie miałby ochoty nakręcić mi backstage’a z całej akcji. Na odpowiedź czekałem… nie czekałem ;) Padło tylko pytanie, o której i gdzie ma się stawić. Niedość, że mogłem na Niego liczyć to jeszcze zrobił film genialnie! Poniżej można go obejrzeć… jednym słowem mocno polecam go jako filmowca bez gadania! Tutaj jeszcze raz chciałem podziękować Dyrektorowi Zamojskiego Zoo, za możliwość zrobienia tam sesji. Z mojej strony mogę powiedzieć, że cała akcja była genialnym doświadczeniem i mam nadzieję, że to nie ostatnia nasza taka sesja ;) Teraz zapraszam na zdjęcia z sesji oraz kilka zdjęć z backstage’u oraz poniżej na szybką relację z Florystycznego Show ;)

Teraz zapraszam na film… zdecydowanie warto poświecić te 2 minuty na Niego, żeby zobaczyć filmowo jak to wyglądało. Michał jeszcze raz dzięki! [vimeo width=”960″ height=”406″]http://vimeo.com/89555500[/vimeo]

Po filmie dalej backstage’owe historie, tym razem statyczne. Kilka moich klatek… ;)

Teraz krótka relacja z genialnej imprezy ‘Kwiaty nie tuczą’. W skrócie było mocno genialnie. Ja co prawda wolę opisywać świat zdjęciami ale za dużo czasu nie miałem na to podczas samej imprezy także z wielką przyjemnością odsyłam do tekstu zaprzyjaźnionej Ślubnej Montowni TUTAJ :) …poniżej kilka moich zdjęc ;)

Oraz film najlepiej obrazujący całośc ;)
[vimeo width=”960″ height=”406″]http://vimeo.com/89946726[/vimeo]

Komantarze
Twój Komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

CLOSE MENU