Tym razem zdjęcia, do których przymierzałem się od bardzo dawna. Zdjęcie mocno kobiece i zdecydowanie bardziej subtelne o tych, które robię na codzień. Zdjęcia pięknej kobietki jaką niewątpliwie jest Panna Monika Budzyńska. Niewątpliwie jest też przeagentką, która potrafi doprowadzić do bólu brzucha ze śmiechu żeby za chwilę doprowadzić do szału :D Tak to już Moniczki mają… prawda Żono ? :D Sesję robiliśmy w apartamencie hotelu Artis. Miejsce mocno ciekawe z wieloma fotogenicznymi elementami. Monię na bóstwo robiła pięknamłodazdolna Justyna Wojczuk. Dziewczę się dopiero uczy, a już potrafi robić cuda i nawet zrobić Monikę tak, żeby ładnie wyglądała na zdjęciach :D ( ha! ). Pozostaje jeszcze jedna osóbka, o które nie można nie wspomnieć czyli… zamojski shogun, zwany także zamojskim koniem czy królem studia1 Grzegorz Pastuszak. Osoba z milionem pomysłów na sekundę, po usłyszeniu niektórych z nich naszej modelce prostowały się pokręcone i oczy ze zdumienia rosły w mgnieniu oka :D Takie sesje to jedna wielka frajda, ale także wiele prób i przesuwanie tu ręki tu odrobine głowy to ramion o dosłownie centymetry. W połączeniu z walką ze światłem i utrzymaniem klimatu robiło się bardzo ciężko. Jednak z taką ekipą zawsze wychodzi coś ciekawego… Mam nadzieję, że się kilka sposoba :)

Przeogromne podziękowania dla Hotelu Artis za udostępnienie pokoju oraz dla firmy Centro za jak zawsze wsparcie genialnymi szpilami oraz firmie Esotiq za użyczenie boskiej bielizny.

Fotograf: Słodko Gorzko
Asystent: Grzegorz Pastuszak
Modelka: Monika Budzyńska
Wizaż: Justyna Wojczuk

Teraz kilka bardziej backstage’owych. Jak widać było mocno wesoło… :D

Komantarze
Twój Komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

CLOSE MENU