W końcu przyszła pora, żeby wrócić na chwil pięć do studia. Przyznać muszę, brakowało mi go bardzo. Tak naprawdę dopiero się uczę tego i frajda jest wielka jak efekty są choć w miarę podobne do tego jakie chciałem. Tym razem pomysłów na zdjęcia było kilka… począwszy od zabaw z mocno disko disko kulami diskotekowymi z absolutnie genialnym afrooo po cekinowe impresje, kończąc na różowych i mega delikatnych zabawach kolorem i czasem. Modelką była Ziooooom Monia ( przestraszny Worjot :D ), natomiast za wizaż odpowiedzialna była młoda przezdolna i przekrejzolska Dżasta ( też Worjot a co! :D ). Wielkie dzięki za pomoc dla Vete oraz Matiego, bez Was było by taaaaaaaaak ciężko! Przy sesjach jak to zawsze była atmosfera przepozytywna i już chce się więcej. Podczas tej sesji stworzyła się jedna wielka miłość… moja do obiektywu Volna 90/2.8 pożyczonego od kochanej mordki mojej Maćka Repeckiego! Dzięks!

Wielkie podziękowania dla firm Centro z zamojskiej Twierdzy oraz Orsay za udostępnienie ubrań :)

No i jak zawsze kilka klatek zza aparatu ;)))

Komantarze
Twój Komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

CLOSE MENU