Do Ich ślubu już tylko pozostały dni i zapowiada się cudownie. Marlena i Tomek to dwa podmazurskie krakusy ;) Chwilę zeszło nam na umawianie się ale w końcu się udało! Za pierwszym razem kiedy się umówiliśmy padało i było zimnawo, za drugim razem było 35 stopni ale to nas nie odstraszyło! Nawet mimo tego, że popędziliśmy na Pustynię Błędowską, która tak na prawdę powinna być już nazywana sawanną błędowską :D Mimo wszystko miejsce bardzo urokliwe, a w szczególności jej okolice z magicznymi zakamarkami. Na zachód słońca popędziliśmy na górki z cudnymi widokami. Jak to zazwyczaj bywa, na początku mnie straszyli swoją nie fotogenicznością, a po pierwszych klatkach wiedziałem, że ciężko o bardziej fotogeniczne osoby…

Komantarze
Twój Komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

CLOSE MENU