Ta historia rozpoczęła się dobrych kilka lat temu. Na ślubie państwa Basseciarzy czyli Asi i Przemka, którzy ‚dorwali’ na forum psiaków o kilometrowych uszach i topornych charakterach ;)
Przemka siostra wtedy jeszcze nie myślała o ślubnych historiach ale dopadło i Ją! Zakochała się po uszy w pięknym okolicznym przystojniaku Eryku! Love było szybko wielkie i ogniste z tego co słyszałem!
Jakiś czas później telefon do Pączka fotografa i wszystko było jasne! Szpieguję kolejnych Rogusów ;)
Dzień ślubu początkowo nie był zbyt piękny jeśli chodzi o aurę aczkolwiek cały czas mówiłem, że jak już sobie założą obrączki to wyjdzie piękne światło! Taaaadam! Tak o to zostałem najpulchniejsza pogodynką :)Zanim jednak to się stało… Eryk spełnił legendarną obietnicę! Miał powiedziane, niby tak dla śmiechu, że jak ma przyjechał po Królewnę Kasię to tylko na białym koniu! No i co? No i kopary wszystkim opadły jak DonŻuan de Eryk wbił na białym kucu po swoją Kasieńkę – wyglądająca swoją drogą jak milion dolarów! Ahhhh co za akcja!
Kilka chwil później na mocno emocjonalnej mszy, na które ‚kilka’ łez się polało, prowadzonej przez rodzinnego powiedzieli sobie tak! Brawa zabiły a na niebie się zapaliło cudne złote świateło! Jakżesz symbolicznie ;))
Kilkaset wszystkie najlepszego później byliśmy już na sali. Cudny pierwszy taniec i rozpoczeła się biba! Działo się sporo na każdym planie imprezy… dalej sporo emocji i wzruszeń… ;))) Szkoda słów.. lepiej to wszystko opiszą zdjęcia!

Komantarze
Twój Komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

CLOSE MENU