Chwilę temu zdobywali Zamek w Mosznej teraz zdobyli Rabczańskie okolice. Ula i Kondzio w koooońcu powiedzieli sobie wielkie Tak! To że wszystko odbędzie się z pompą wiedziałem, ale było pewne momentym które zaskakiwały nawet mnie mimo 1o lat w branży.

Po pierwsze to Przyjaciele. Ci przez wielkie P. Przyjechali z najdalszych zakątków kraju żeby być z nimi w ten dzień. Po drugie pogoda. Marzenie fotografa bo okrutnie zmienna… raz mega słońce, raz ściana deszczu podczas dojeżdzania na salę weselną przez Młodych Ich szalonym Porsche przy asyście flar przyjaciół z Cracovii. Czad! Po trzecie zespół Friends genialnie rozpalał wszystkich na parkiecie. Łoooogień! Po czwarte absolutnie genialny występ podczas Mszy małych podTatrzańskich Janosików wydających się anielskie dźwięki.

Wszystko do tego było otoczone ogromnymi ilościami endorfin i wszędobylskiej radości. Dodać do tego można nieziemskie światło jakie mieliśmy podczas zachodu kiedy to niebo zapłonęło! No ale u tych Krejzoli nie mogło być inaczej ;)

Komantarze
Twój Komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

CLOSE MENU