Sardynia kojarzyła mi się z plażami i pizzą. Generalnie wszystko co jest we Włoszech kojarzy mi się z pizzą :D Początkowo plan był taki, że lecimy tam z Żonką kochaną mą odpocząć i przewietrzyć głowy co się generalnie udało. Jednak od początku, Luba ma wiedziała, że będzie mnie nosiło za mocno z aparatem i poleciała z nami para. Do tego wyjątkowa Para! Para fotografów z perfekcyjnymi zmysłami ;) Ola i Paweł ślubowali sobie w lipcu i genialnie mi się kojarzy Ich ślub ( szczególnie ‘moja’ końcówka i grupowe zdjęcia… :D ). Co prawda mieszkaliśmy na dwóch krańcach wyspy ale udało mi się i tak kilka razy spotkać na foto pląsy. Sardynia tak w skrócie… jest piękna. Strasznie różnorodna co uwielbiam i nie potrzebuje za wiele photoshopa ;) Kolorystycznie to absolutny raj. Woda, światło, wydmy, łąki… cuda. Jedyne czego nie polecam to dłuższego przebywania w totalnie nijakim Cagliari, na które byliśmy skazani niestety ;) Wyspa zrobiła na nas wielkie wrażenie mimo, że praktycznie nie zobaczyliśmy cudnych plaż północy i wschodu a wiem, że są przepiękne. Jest powód, żeby tam wrócić! Ze swojej strony mocno wyspę polecam. Teraz jednak zapraszam na kilka obrazków z już jednej z moich ulubionych sesji ever. Ola & Paolo… dzięki!

Komantarze
Twój Komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

CLOSE MENU