Kasia i Michał powiedzieli sobie wielkie ‘Tak!’ w zdecydowanie najsłoneczniejszym dniu października. Mimo przewidywań stopni było milion, a ich uśmieszków zdecydowanie jeszcze więcej. Planów co do sesji było kilka i większość z nich kręciła się koło zimowych klimatów, a celem głównym była śnieżna akcja na Kasprowym. Zaraz po ślubie dni leciały z prędkością światła i co raz to ciężej było zgrać się na sesję. Tuż przed nowym rokiem udało się umówić na kilka mega mroźnych zdjęć w okolicach naszego kochanego Zamościa. Tak powstało jedno zdjęcie iskrzącą się stalową watą. Myślałem o zrobieniu tego zdjęcia od dobrych kilku miesięcy, a zainspirował mnie do tego MarcinN! Ujęcie by nie powstało gdyby nie, niezastąpiony Maciuś, dzięki Stary! ;) Zmarzliśmy wtedy niemiłosiernie i z przerażeniem patrzyłem na plan następnej sesji… :D Po kilku ustawkach w końcu się udało… dzień kobiet był TYM! dniem :) Pobudka przed 5 rano i szybki pęd bo niesamowicie pustej Zakopiance. Jadąc obserwowaliśmy niesamowicie piękny wschód słońca… malownicze altocumulusy zaczęły się świecić na czerwono żeby po chwili słońce genialnie kolorowało wszystko co stało na drodze jego promieni. Nie wytrzymałem i trzeba było się szybko na kilka zdjęć zatrzymać ;) Chwilkę później jednak humory troszkę opadły bo wielka brzydka chmura zaczęła wisieć na niebie i jakoś to nie zapowiadało się na wielką zmianę… Jak już dojechaliśmy do Zakopca, szybki busik do Kuźnic… błyskawiczna kolejka na górę… i nasze prośby zostały wysłuchane! Wstrętna chmura przeszła i mieliśmy nad sobą genialny błękit, a pod sobą czyściutką biel. Podsumowując bajkowe warunki z genialną parką… Zapraszam! ;)

blog_km

Komantarze
Twój Komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

CLOSE MENU