Tak w telegraficznym skrócie to była mokra bajka. Najpierw Oni. Ewela i Łukasz czyli absolutne zakochańce, którzy przysięgali sobie kilka ‘chwil’ temu. Emocje sięgały zenitu praktycznie w każdej części dnia. Na kilka chwil przed ślubem zdecydowaliśmy, że na sesyjne pląsy lecimy do ‘słonecznej’ Norwegii ;) Plan był ambitny aby smignąć na Trolltungę i kilka innych obowiązkowych punktów. Szybko się okazało, że nie były dla nas ale kraj trolli to skarbiec abstrakcyjnych widoków. Do pogody nie mieliśmy szczęścia… mimo wszystko atmosfera i widoki nadrabiały wszystko. Było genialnie. Teraz koniec gadania… zapraszam na krótką historię o zamojskiej lowe w Skandynawii! ;)))

Komantarze

Piękne. Bardzo się cieszę że zrobiłeś im TAKIE zdjęcia. Jestem zachwycona. Ewela i Łuk napewno pozdrawiam Beata

Twój Komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

CLOSE MENU