Większość osób na wieść o sesji fotograficznej o świcie albo się śmieje albo puka się w czoło :D Na szczęście zdarzają się tak genialne pary, które nie dość, że nie mówią ‘nie!’ to jeszcze pytają czy może takie coś udałoby się zrobić wysoko w górach!? Wyczuwając słabość do gór i zdjęć tym razem z Agnieszką i Kaziem poszedłem krok dalej… Sesją w środku nocy na Czarnym Stawie pod Rysami. Misja dość hardcorowa szczególnie, że oboje kilka godzin wcześniej byli odpowiednio w Lublinie i Warszawie ;) Myk myk spotkanie na Łysej Polanie, ‘spacerek’ na MoKo, szybkie przebieranko pod Schroniskiem i fru na Czarny. Było tak ciemno, że miliony gwiazd dosłownie świeciły nam nad głowami – nawet tylko dla takiego widoku warto tam o tej porze pójść. Kiedy już udało się dobić na ‘górę’ i na spokojnie sobie siedliśmy… od słowa do słowa wyszło, że razem z Agą i Kazikiem mamy milion wspólnych znajomych :D Po pierwsze to chodziłem do klasy z siostrą Agi do podstawówki ( Justyna pozdrooo! ;) ). Po drugie, Kazik był świadkiem na ślubie mojego super kumpla, na którym w sumie stawiałem pierwsze kroki jako fotograf. Chociaż muszę szczerze przyznać, że średnio go pamiętam z tej imprezy… zatrułem się lekko :D Po wesołych pogaduchach przyszła pora na zdjęcia… w totalnych ciemnościach. Mogę szczerze powiedzieć, że momentami warunki mnie przerastały – w sumie to też mój sprzęt – ale doświadczenia genialne! W drodze w dół mijaliśmy wiele osób, a miny na Ich twarzach były bezcenne kiedy to widzieli suknię Agi :D Koniec końców zdecydowanie jedna z najbardziej wyjątkowych sesji jaką miałem okazję robić… Aga & Kasiu wielkie dzięki!

ak_blog




























Komantarze

Ja też chcę taką sesję o świcie !!!!!!!!!!!!

Kocham Góry:) żeby nie dzielące mnie pasmo całej Polski z morza w góry moja sesja też odbyłaby się na “wysokościach” :) Rewelacja :)

Twój Komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

CLOSE MENU